Recenzja Rapportal. OlsenFu „Kameleon 2”.

3977453067

Prosto to jedna z nielicznych wytworni, która nie próżnuje na początku 2014 roku. Już w styczniu do naszych rak trafił projekt Rh +. W lutym miała miejsce premiera nowej płyty Kaena, a w marcu reedycja albumu PMN z 2008 roku. Do tej listy należy dopisać kontynuację albumu Kameleon z 2005 roku, którego autorami są Olsen i Fu. Dzisiaj przyjrzymy siębliżej tej współpracy, której owocem jest długotrwający projekt wydany 31 stycznia.

O ile o Olsenie przez długi okres nie możnabyło nic usłyszeć, o tyle Fusznik na przestrzeni ostatnich lat sukcesywnie wydawał albumy. Nie oszukujmy się, albumy, które byłypo prostu mierne, żeby nie powiedzieć słabe. Dlatego w tym miejscu chciałbymzaznaczyć, ze ta kolaboracja jest na pewno ciekawszą propozycją niż kolejna solówka Fu. Serio, już nie zważając na to, że lubię kolaboracje na linii mc’s-mc’s, najzwyczajniej mówiąc Fusznik w pojedynkę się przejadł, a o Olsen ma okazję go uzupełnić. Tylko tu pojawia się problem w postaci poziomu jaki prezentują gospodarze. Teksty nie wprowadzają niczego ambitnego i są bardzo dobrym przykładem tego jak wyglądają miałkie płyty na rodzimym podwórku.„Polski Meksyk” komentuje sytuacje w kraju, „Dwulicowa kurwo” nie zostawia suchej nitki na fałszywych, „Stare autorytety” pokazują jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniły się realia i sposób życia, a „Rap fanatyk” traktuje muzykę jako nałóg – ileż można?!Na mikrofonie eksperymentów jest mało, a jeżeli już są wprowadzane to z mało zadowalającym efektem. Mam wrażenie, że Olsen od czasu pierwszego Kameleona w ogóle się nie rozwinął, a Fu próbujący śpiewać, lub przyśpieszać wypada nie najlepiej. Dlatego z pomocą przybywa chociażby Sobota, Chvaściu,  czy Spalto, którzy mają większe umiejętności w kwestii elastyczności nawijki.

YouTube Preview Image

Sytuację próbują ratować producenci. Chociaż Ci również nie mają do zaoferowania dużo więcej niż autorzy tekstów, to dzięki nim „Kameleon 2” nabrał wyglądu, jakiegoś kolorytu. W końcu można byłoby wybrać samplowane, oldschoolowe podkłady i całkowicie oddać się konwencji. Tymczasem na „Kameleonie 2” jest energetycznie, bujająco i z rapowymi jajami dla podwórkowych chłopaków. Świetnie buja „Na co to komu?” odMilionbeats, „Hardkorba” miesza w sobie rap z muzyką rockową, a „Dwulicowa kurwo” jest sztandarowym przykładem muzycznej esencji tego krążka. Za produkcję odpowiadają m.in Kamilson, Milionbeats, Siwers, Sherlock, czy Fleczer, z których najlepiej wypada Milionbeats. Do jego zasług należą „Stare autorytety”, „Polski Meksyk”, czy wyżej przytoczone produkcje. To on żongluje klimatami od zachodniego wybrzeża, przez charakterne, mocne produkcje, po momentami chwytliwe r’n’b. Jednak myślę, że gdy patrzymy na tę płytę jako na całość, można jasno wywnioskować, że to album spójny, który wprowadza zaledwie małe smaczki do twórczości tych wykonawców.

„Kameleon II” jest projektem, który znajdzie aprobatę pośród słuchaczy ulicznego rapu. To charakterny styl, bezpruderyjne teksty i podwórkowa muzyka – takie połączenie na pewno nie będzie odpowiednie dla osób szukających w rapie poetyckich tekstów. Jeżeli chodzi o poziom to Olsen razem z Fu nie prezentują niczego co mogłoby wynieść ich rap poza ramy przeciętności. Ich projekt spokojnie wpisuje się w konwencje polskich, ulicznych albumów. Może dla prawdziwych fanów tych raperów ten album będzie czymś naprawdę wielkim. Dla mnie to kolejny, małoznaczący album, które się ostatnio mnożą. Trójka na szynach.

YouTube Preview Image