Piątek 13-go Kaena – Recenzja słuchacza

KaeN – „Piątek 13-go”

Cofnijmy się w nieodległą przeszłość, 14 lat wstecz, rok 2000 – Sanok. Dwunastoletni wówczas Dawid zaczyna pisać swoje pierwsze teksty, wyładowywać frustracje i rozładowywać kłopoty życiowe za pomocą rapu. Inspirowany postacią Jasona Voorheesema wpada na pomysł założenia maski, tworzy pseudonim artystyczny – KaeN – to właśnie ta ksywa niedługo dość znacząco namiesza na polskiej rap-scenie.  Jak sam mówił wielokrotnie w wywiadach rap to całe jego życie, paradoks – to właśnie rap uratował jego życie kiedy on tonął w otchłani narkotyków, alkoholu i innych pułapek w jakie może wpaść młody człowiek żyjący na planecie Ziemi. Wiele osób zarzuca mu tworzenie muzyki dla pieniędzy, jednak on tworzył muzykę zanim mógł czerpać z tego jakiekolwiek korzyści. KaeN bez wątpienia kocha Hip Hop. Od tego punktu musimy wyjść, próbując recenzować album tego młodego rapera.

Konsekwencja w działaniach KaeNa sprawiła, że w roku 2008 oraz 2009 wydał dwa nielegalne albumy(„Żyj albo umieraj”, „Sztuka Ulicy”). W roku 2010 pojawił się gościnnie na mixtapie Prosto 600V w numerze „U nas na śródmieściu” wraz z plejadą raperów z Warszawy. Niedługo po tym podpisał kontrakt płytowy z Sokołem na wydanie jego pierwszej w pełni legalnej płyty długogrającej. 28 września 2012 ukazał się jego debiutancki krążek „Od kołyski aż po grób”, album ten spotkał się z ciepłym przyjęciem oraz niezliczonym hejtem ze strony internautów. KaeNowi zarzuca się kopiowanie Eminema czy też MF Dooma (trudno się nie zgodzić z tym, że faktycznie widać i słychać w jego twórczości inspiracje Szalonym Blondasem, ale należy pamiętać o tym, że każdy się kimś inspiruje i nie ma w tym nic zdrożnego, ważne, aby nie przekraczać granicy zwanej plagiatem. Muzyka Dawida z pewnością nie jest plagiatem muzyki Marshalla.)

14 lutego 2014 roku światło dzienne ujrzało najnowsze dwupłytowe wydawnictwo KeaNa – „Piątek 13-go”. Produkcją na tej płycie jak i na poprzedniej zajął się moim zdaniem rewelacyjny producent I.V.E, z wyjątkiem tracku pod tytulem „Ona”– tu produkcją zajął się słynny w ostatnim czasie Donatan. Pierwsza płyta jest nagrana w pełni solowo, natomiast druga poza numerem „Do przodu” nagrana jest z udziałem wielu gości. Płyty okraszone są dla niektórych zabawnymi dla niektórych niesmacznymi skitami. Mieliśmy recenzować a więc do dzieła:

CD1 – płytę otwiera szalone intro zwiastujące rzeźnię i masowe mordy – kwintesencja kaenowego stylu. Pozycją numer 2 na trackliscie jest tytułowy kawałek „Piątek 13-go”, który jest szybkim numerem z chwytliwym refrenem, – czyli coś, co odpowiednio rozgrzeje słuchacza. KaeN wielokrotnie uzewnętrznia swoje uczucia na tej płycie, ukazuje historię swojego życia. Kawałki takie jak hitowa już „Kartka z pamiętnika”(2 588 038 odsłon w serwisie YouTube), „Miałaś tu być”, „Ballada o Dawidzie Starejki” czy też „Psychol” to typowe refleksyjne numery, w których autor przekazuje nam emocje, jakie towarzyszyły mu w życiu. Na tym krążku znajdziemy również anty systemowe kawałki jak „Biały śmieć”. Nie zabrakło też imprezowych bangerów jak chociażby „Dawaj z nami”.

CD2 – płyta otwierana jest przez kawałek „Każdy kolejny krok” z gościnnym udziałem Brahu Brata, czyli kawałek o zawiści oraz o drodze, jaką panowie pokonali do miejsca, w jakim są dziś. Kawałki, na jakie szczególnie należy zwrócić uwagę słuchając drugiej płyty to bez wątpienia – „Mimo wszystko” z ciekawym refrenem w wykonaniu Gosi Kutyły, „Setki kilometrów” z przekozackimi zwrotkami Bezczela oraz Bosskiego Romana z krakowskiej FIRMY, następnie „Nie ma miejsca” gdzie udzielił się stary wyjadacz sceny Ryszard Peja (dając mocną, drapieżną zwrotkę, która jasno pokazuje pozycje poznaniaka na naszej scenie hiphopowej), „Zbyt wiele” z udziałem Cheeby oraz WdoWy(ciepły klimat wprowadzony przez kobietę był bardzo potrzebny w tym kawałku i pani Małgorzata zrobiła to lepiej niż którakolwiek raperka mogłaby!) oraz „Spójrz w lustro” z gościnką Jurasa(świetna zwrotka, duży progress).

  

   Pod koniec tego tekstu pragnę napisać jeszcze kilka słów na temat samego wydania fizycznego krążka. Płyta została wydana w digipacku, który został umieszczony w kartonowym pudełku. Gdy otworzymy skrzydła digipacku mamy przed sobą jakby kadr rodem z horrou. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu opakowań na krążki, jednak w tym przypadku zostało to pomysłowo zrobione!

  

   Przejdźmy do oceny: część merytoryczna „3+” jednak należy doliczyć do tego wielki „+” za produkcje I.V.E, co daje nam notę równą 4.

Ludzie bez dystansu do muzyki i hejtrzy mogą mnie już oskalpować! 🙂

 

Jeżeli lubisz nieszablonowe teksty, kozackie bity, momentami smutne refleksje, kontrowersje a czasem zniesmaczenie to album „Piątek 13-go” jest pozycją dla Ciebie! Według mnie pan Dawid Starejki zaliczył podczas dwóch lat progress (pod względem flow, porównań, metafor) i nowe wydawnictwo jest lepsze niż niezłe „Od kołyski aż po grób”.